piątek, 11 maja 2012

Le Pukka Concept Store


Rok temu na warszawskim Powiślu…

Pomysł na Le Pukka Concept Store powstał niespełna rok temu. Na rynku brakowało miejsca, w którym osoby wykańczające swoje wymarzone mieszkanie mogłyby znaleźć coś więcej niż tylko meble. – Zależało nam, aby wypełnić tę pustkę na rynku i stworzyć miejsce, w którym można dobrać wyposażenie wnętrza „od A do Z”. Chcemy, aby przedmioty dostępne w Le Pukka mogły stać się inspiracją dla ludzi, poszukujących własnego stylu – mówi Katarzyna Barwińska, właścicielka Le Pukka. 
                             
Le Pukka to miejsce przyjazne…


wszystkim osobom poszukującym inspiracji, własnego stylu, ciekawych dodatków i perełek designu wnętrzarskiego. Przychodząc do nas na zakupy każdy może otrzymać bezpłatną poradę w kwestii wykończenia mieszkania, dobrania mebli, dodatków, połączenia kolorów itp. Właściciele i pracownicy chętnie rozmawiają z klientami i udzielają im porad. Można tu usiąść przy kawie i miłej muzyce, rozłożyć plany mieszkania (pomocne mogą być również zdjęcia wnętrza) i podyskutować na temat doboru odpowiednich mebli czy dodatków.

dzieciom, ponieważ jest tu specjalny kącik dla najmłodszych, który został urządzony nowoczesnymi meblami w wersji mini. Są tu także książeczki, kolorowanki i maskotki. Nie musimy się więc obawiać, że nasza wizyta w Le Pukka potrwa tylko kilka minut, a dziecko będzie się nudziło.

…nowożeńcom, ponieważ umożliwia stworzenie „listy prezentowej” on-line za pośrednictwem strony www.lepukka.pl. – Taka lista nie tylko ułatwia wybór upominku dla młodej pary, ale również jest wyjściem naprzeciw gościom, dla których koszty prezentów mogą być zbyt wysokie – informuje Katarzyna Barwińska. Dzięki liście prezentowej goście mają możliwość wspólnego ze znajomymi czy rodziną zakupu wymarzonego prezentu dla nowożeńców. W ten sposób para młoda ma szansę otrzymać przedmioty, o które niezręcznie byłoby im prosić ze względu na zbyt wysoką cenę.

Concept Store – Fashion Store


Le Pukka łączy w sobie modne produkty do wyposażenia wnętrz, piękną pościel dziecięcą, modne plakaty retro, ale także ręcznie robione dodatki. W Concept Storze znajdują się m.in. limitowane torebki z włoskich skór i futer zaprojektowane przez Katarzynę Jasyk. Są to produkty szyte w pojedynczych egzemplarzach – każda torebka jest inna, w innym kolorze i fasonie. Panie znajdą tu również piękne bransolety i naszyjniki. Ręcznie wykonano również ozdobne lalki wykonane z jedwabiu – wzorowane na znanych postaciach ze świata mody i showbusinessu. Kimmidolls to kolejne perełki w Le Pukka. Są to lalki ręcznie malowane, każda ma swoje imię, inny strój, inną kolorystykę, którą można dopasować do swojego pomieszczenia. – Wspieramy polskich projektantów mebli i dodatków, zarówno tych młodych, którzy dopiero zaczynają, jak i tych już znanych jak np. firmę Happy Barok – oferują piękne, wysokiej jakości meble – mów Katarzyna Barwińska.

Co słychać w Le Pukka?


Le Pukka Concept Store tworzy w wokół siebie społeczność ludzi zainspirowanych wyjątkowym designem. Zapraszamy na fanpage Le Pukka concept store w serwisie Facebook.com, a także na blogu www.hungryfordesign.pl, gdzie można znaleźć  różnorodne porady dotyczące urządzania wnętrz.

Concept Store mieści się przy ulicy Solec 58/60 w Warszawie, ale prowadzi również sprzedaż internetową www.lepukka.pl.


wtorek, 27 marca 2012

Klubokawiarnia GRAM

Klubokawiarnia GRAM to nowy punkt na imprezowej mapie miasta – kameralny lokal na warszawskim Mariensztacie. Załoga Klubokawiarni opisuje swoje miejsce jako: "Autentyczna odskocznia od taniego lansu i wymuszonego luzu wielu stołecznych knajp i klubów."

Szukasz nieodkrytych zakątków Warszawy i miejsc, które swojego klimatu i autentyczności nie rozmieniają na drobne? Nad rozwodnione, polewane w plastik piwo przekładasz dobrego drinka, pomysłowy koktajl, czy po prostu szota ulubionego trunku?

Chciałbyś wreszcie trafić do lokalu, gdzie barmani i barmanki każde zamówienie zrealizują szybko, sprawnie i z uśmiechem na ustach? Gdzie ceny nie są brane z kosmosu? Gdzie ludzie nie przychodzą dla taniego lansu, lecz aby pozytywnie spędzić czas? …a muzyka gra każdego dnia? No to właśnie znalazłeś. Witamy w Klubokawiarni GRAM opowiada właściciel - Maciek.

Zapowiadają że chcą tchnąć nowe życie w tę trochę senną i zapomnianą (ale jakże piękną!) część Warszawy. Pragną stworzyć przestrzeń inspirującą, a zarazem zachęcającą do otwartej wymiany inspiracji – muzycznych, twórczych, życiowych.

Przede wszystkim jednak zależy im na tym, by udowodnić że wciąż potrzeba w tym mieście miejsc, gdzie każdy może się zresetować po swojemu. Na rozmowie, przy barze, w tańcu. Co komu w duszy gra.


Promocje i imprezy cykliczne:
• Poniedziałek – Lany Poniedziałek, czyli piwo z beczki (Kasztelan i Okocim) po 5zł

• Wtorek, Czwartek – GRAM!, czyli cykl imprez, gdzie każdy może zostać DJem -wystarczy jeden mail byś dostał szansę podzielenia się swoją ulubioną muzyką z szerszym gronem ludzi! wszelkie kwestie organizacyjne bierzemy na siebie ;)

• Środa – Przełamanie Tygodnia, czyli Mowa-Trawa Sound System za deckami, a na barze wódka (czysta i 8 rodzajów smakowych) po 5zł oraz wódka+Burn za 9zł

• Piątek, Sobota – Marien:Start, czyli cykl imprez before-party organizowany we współpracy z wybranymi warszawskimi klubami; co tydzień inne promocje na barze, a za sterami najbardziej charakterni DJe w mieście!

• Niedziela – Whiskey Sunday, czyli co tydzień jeden z 23 łyskaczy z naszej oferty w promocyjnej cenie + konkursy z nagrodami i muzyczne niespodzianki

ul. Garbarska 3/5
00-306 Warszawa

poniedziałek, 27 lutego 2012

Festiwal FantAzja

Ważne miejsca w w Warszawie zapraszają na Festiwal FantAzja. Jest to dwudniowe wydarzenie poświęcone kulturom Azji Południowo-Wschodniej, na które składać się będą liczne pokazy, warsztaty, projekcje filmów dokumentalnych, spotkania z gośćmi, wystawy oraz koncerty, mające ukazać piękno, różnorodność i przede wszystkim niezwykłość kontynentu azjatyckiego. W ramach festiwalu uczestnicy będą mieli do wyboru szereg interesujących warsztatów - wśród nich będą chociażby lekcje orientalnych języków, pokazy sztuk walki i tańców, konkursy, degustacje. Chętni poznają sekret parzenia zielonej herbaty, dowiedzą się, jak zakładać kimono, przedstawiać się po chińsku, czy przygotowywać dania orientalnej kuchni. FantAzja to jednak nie tylko festiwal, ale również projekt wspierający rekrutację na Międzynarodowy Program Praktyk w ramach organizacji AIESEC, umożliwiający studentom i absolwentom wyjazd na praktyki i wolontariaty w najdalsze zakątki świata.

Data: 3 - 4 marca 2012

Miejsce: Stary BUW - Krakowskie Przedmieście 26/28, Warszawa

Więcej Informacji o Festiwalu FantAzja:

środa, 11 stycznia 2012

Syreni Śpiew

Niespełna tydzień po oficjalnym otwarciu, warszawski bar Syreni Śpiew podbija stolicę. Norbert Redkie, współzałożyciel baru, z przesadną skromnością, za to krótko i zwięźle odpowiada na pytania serwisowi o trendach fpiec.pl.


F5: Co to za biznes?

Norbert Redkie: Bar, pierwszy prawdziwy bar w Warszawie.

Skąd pomysł? Co Was zainspirowało?

Razem z Bartkiem Kraciukiem prowadzimy od trzech lat Warszawę Powiśle. Tworząc to miejsce myśleliśmy głównie o sobie, o stworzeniu miejsca dla ludzi myślących tak jak my. Dla tych, którzy szanują miejską przestrzeń, widzą piękno architektury (nawet tej bardzo zniszczonej i znienawidzonej - jak modernistyczna, kojarząca się pokoleniu naszych rodziców z tym 'złym' systemem). Lata mijają, a my się starzejemy, PKP Powiślem udało nam się zainspirować Warszawiaków do tworzenia miejsc kultury niezależnej, miejsc które są na totalnym luzie a niosą ze sobą coś więcej niż picie piwa. Teraz brakowało nam miejsca, gdzie jako ludzie bardziej spokojni będziemy mogli usiąść i pogadać przy dobrej whisky (tu z pomocą przyszedł mój wieloletni przyjaciel Hubert Karsz - koneser i znawca whisky). Gdzie muzyka nie jest męczącym techno, grają prawdziwi muzycy na prawdziwych instrumentach, a nie kolejny samozwańczy dj. Podobne bary istnieją wszędzie na świecie tylko nie w tym kraju. Miejsca pięknego, ładnego i z pysznymi alkoholami.

Do kogo chcecie trafiać?

Do ludzi którzy są starsi, spokojniejsi, ale nadal w duszy mają diabła. Diabła, który podlany świetnym alkoholem nie jest w stanie przestać tańczyć charlstona.

Co jest w tym innowacyjnego?

Nowy pułap dekadencji. Jak mówiłem wcześniej, w Polsce to miejsce jest innowacyjne, na zachodzie byśmy byli po prostu kolejnym świetnym barem.

Jak widzicie swój biznes za 5 lat? Jak przebiegała realizacja?

Szybko i sprawnie, mamy już doświadczenie i bardzo dobrze wiemy czego chcemy.

Chcemy budować promy kosmiczne, badać głębiny morskie, sponsorować badania medyczne i dobrze się przy tym wszystkim bawić. Pewnie nadal będziemy otwierali nowe miejsca związane z tkanką miejską, będziemy wtedy po 30-tce....hahahaha, a kto wie, co wtedy będziemy mieli w głowach!

Jak się promujecie?

Nie promujemy się, udało nam się zbudować markę, która cieszy się zaufaniem, a co za tym idzie, poczta pantoflowa działa świetnie. Jest jeszcze Facebook, ale kto by ufał czemuś, czego nie można dotknąć. Przecież teraz każdy jest herosem w Internecie, a jego miejsce jest cudowne.

Źródło: www.fpiec.pl

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Hostel Fabryka

Na warszawskiej Pradze powstał nowy hostel. O jego wyjątkowości opowiada serwisowi o trendach fpiec.pl współzałożycielka, Aneta Walewska.

F5: Co to za biznes?

Aneta Walewska: Hostel Fabryka założyliśmy wspólnie z moim bratem, Tomkiem Walewskim. To z naszej inicjatywy i przede wszystkim determinacji powstało nietuzinkowe miejsce na kulturalnej mapie Warszawy. Tu miesza się historia zastana z historią dzisiejszą. Z jednej strony galimatias, z drugiej porządek, ład i sterylność - wszytko działa na zasadzie kontrastu, zresztą jak cała Praga. Hostel Fabryka usytuowany jest w znanym warszawskim zagłębiu klubowo - artystycznym przy ul.11 Listopada 22 wśród takich miejsc jak: Saturator, Hydrozagadka, Skład Butelek, Zwiąż mnie, wśród kilku pracowni malarskich oraz teatru Academia. Naszym Gościom mamy do zaoferowania całą gamę pokoi: od 2 do 9 osobowych, w bardzo atrakcyjnych i konkurencyjnych cenach (od 40 zł do 200zł). W cenę noclegu wliczone są usługi takie jak: pościel, ręczniki, kawa, herbata, dostęp do internetu, tv / cd / dvd, dostęp do przewodników i map, przechowalnia bagażu.

Skąd pomysł? Co Was zainspirowało?

Zainspirowała nas przede wszystkim przestrzeń i historia miejsca. Kamienica przy 11 Listopada 22 to przedwojenna fabryka wyrobów gumowych ‘Brage’ z 1913 roku, którą założyli bracia Ginsburg. Po wojnie mieściła się tam pracownia krawiecka ‘ Ambasador’. Zachowaliśmy do dziś surowe, modernistyczne stoły krawieckie, odrestaurowaliśmy fotele z lat 60 - doskonale oddające klimat ówczesnej epoki. Loft'owy klimat nadaje miejscu poczucie nieograniczonej przestrzeni, surowości ‘pomieszania’ na zasadzie kontrastu, tego co nietknięte od 100 lat i tego co
współczesne.

Do kogo chcecie trafiać?

Przede wszystkim do ludzi, którzy cenią sobie poczucie smaku, w każdym detalu.

Co jest w tym innowacyjnego?

Zdecydowanie odwaga i wiara w Pragę. Nie jest sztuką otworzyć miejsce (niezależnie od jego profilu) w centrum Warszawy, gdzie z reguły rządzi przypadek, aby do niego trafić. Praga jest specyficzną dzielnicą, jest tak blisko, a tak daleko. Najbardziej doceniają nas goście z zagranicy: najzwyczajniej czują klimat kontrastu, nie boją się, są ciekawi.

Jak przebiegała realizacja?

Realizacja całego przedsięwzięcia trwała 2 lata - lokal był w opłakanym stanie. Stopniowo remontowaliśmy dwa pietra - to około 400 m2. Przy pomocy znajomych, rodziny, którym jesteśmy ogromnie wdzięczni, bo uwierzyli w nas i pomogli nam w realizacji projektu. W końcu udało się, ruszyć ‘pełna parą’ w czerwcu tego roku. Owszem wyrzeczeń było wiele, ale było warto - a potwierdza to, każda pozytywna opinia ze strony gości, którzy zatrzymują się u nas.

Jak widzicie swój biznes za 5 lat?

Za 5 lat? No cóż, mamy nadzieję, że Praga rozkwitnie na dobre, że ludzie w końcu zobaczą tu świat, którego już się nie widzi na co dzień, przynajmniej w Warszawie. Praga to rodzaj enklawy dla tych, którzy ją wybrali świadomie, ci, którzy trafiają tu przypadkiem, po chwili widzą, że ‘nie taki diabeł straszny jak go malują’. Tu jest olbrzymi potencjał, wystarczy, go dostrzec.

Jak się promujecie?

Najbardziej cieszy nas promocja: ‘ktoś komuś poleca Hostel Fabryka’. Bardzo często się to zdarza, choć tak naprawdę, istniejmy dopiero pół roku. Oczywiście mamy swoje profile na różnych stronach oferujących noclegi, zarówno w Polsce jak i zagranicą, jednak nieporównywalną przyjemnością jest rezerwacją noclegu gościom, którzy trafiają do nas ‘pocztą pantoflową’.

Źródło: www.fpiec.pl

czwartek, 17 listopada 2011

Kiermasz mikołajkowy z Pakamera.pl

Kiermasze świąteczne stały się już w dużej mierze tradycją i grudniową perełką na mapie wydarzeń miasta Warszawy. Jest to alternatywa dla przedświątecznego maratonu po supermarketach, pokazuje jak za pośrednictwem rękodzieła artystycznego można oderwać się od masowych sieciówek. Grudzień to jedyny czas w roku kiedy mamy okazję pokazania twórczości kilkuset artystów z całej Polski w jednym miejscu.

Z tej okazji mamy przyjemność zaprosić wszystkich miłośników handmade'u na organizowane przez Pakamera.pl - Kiermasze Świąteczne.

Kiermasze świąteczne to już tradycja i grudniowa domena pakamery. Już po raz piąty na okres grudnia zostanie zgromadzone i wyeksponowane ponad 15 tysięcy prac artystów i projektantów z całej Polski. W ciągu pięciu lat imprezy handmade z pakamera.pl z lokalnej, gościnnie prezentującej prace kilkudziesięciu artystyów urosły do rangi największego w kraju wydarzenia promującego i prezentującego niebanalne i unikatowe prezenty, dodatki i akesoria, ubrania oraz design od Polskich Projektantów.

MIEJSCE: Klub 1500m2 do wynajęcia, Solec 18, Warszawa
DATA: 4-5 Grudzień – Niedziela (10 – 19) / Poniedziałek (10-21)

poniedziałek, 26 września 2011

Pawilony Nowy Świat

Pawilony, kiedyś obsadzone przez drobnych rzemieślników, dzisiaj przeżywają swoją drugą młodość. Są miejscem spotkań, dyskusji, muzyki, zabawy i odpoczynku. W ostatnich latach pawilony przeobraziły się w zagłębie klubowe stolicy. Niewiele miejsc w centrum Warszawy jest tak popularnych wśród studentów, młodych (i nie tylko!) warszawiaków, jak i turystów. Liczne publikacje wiodących magazynów i gazet z Polski, USA, i Wielkiej Brytanii oraz informacje o Pawilonach zamieszczone w przewodnikach turystycznych świadczą o tym, jak fajnym miejscem o unikalnym klimacie są Pawilony. Spontaniczny rozwój pawilonów został ostatnio ukoronowany licznymi wyróżnieniami, m.in. czytelników TVN Warszawa na najlepsze zagłębie klubowe w Warszawie, a jeden z najpopularniejszych europejskich blogów turystycznych Spotted by Locals uznał Pawilony za jeden z 99 najlepszych otwartych kompleksów barowych w Europie! Opublikowano liczne pozytywne artykuły opisujące walory pawilonów: w Newsweek USA, Guardian UK, Gazecie Wyborczej i innych mediach.

Co się ostatnio zmieniło w Pawilonach? "Zdjęliśmy wszystkie kraty z pawilonów, ponieważ centrum Warszawy jest miejscem bezpiecznym i chcemy sprawiać pozytywne wrażenie" - mówią właściciele. W lipcu w pawilonach miał miejsce Street Art Doping Festiwal 2011 – cztery grupy artystów z Niemiec i z całej Polski malowały murale na pawilonach. W czerwcu Pawilony wzięły udział w akcji Obudź Warszawę, i po raz pierwszy zorganizowano Święto Pawilonów dla ponad 5 tysięcy naszych bywalców. Kolejne zmiany już niebawem – malowanie pawilonów, stworzenie zewnętrznej ‘Galerii Pawilonów’ i wiele innych inicjatyw – również, mamy nadzieję, ze Stowarzyszeniem Smolna i okolicznymi organizacjami.

Pawilony powstały w latach 70. Zbudowali je rzemieślnicy, którzy w 1972 r. założyli spółkę o długiej nazwie Zespół Budowy i Administracji Pawilonów Rzemieślniczych Nowy Świat. Dostali grunt w użytkowanie wieczyste na 40 lat i wybudowali dwa budynki. Do dziś utrzymało się tylko kilka dawnych punktów: m.in. sklepy z sukienkami oraz z lampami. - W większości są tu dziś potomkowie rzemieślników, którzy poszli z duchem czasu i prowadzą lokale gastronomiczne - opowiada prezes spółki Krzysztof Odziński. - Starsi wynajmują swoje pawilony. Otwieranie jednych pubów prowokowało otwieranie kolejnych.

Dziś to prawdziwe zagłębie: 30 pubów na liczącej parę tysięcy metrów działce. Właściciele lokali szacują, że w weekend przewija się tu nawet 2 tys. gości. Puby to tak naprawdę dawne sklepy i warsztaty rękodzielników - liczą zazwyczaj zaledwie kilkanaście metrów, niekiedy urządzone są także na dolnej kondygnacji. Słyną z niewiarygodnej ciasnoty, przyjaznej atmosfery, jest w nich również duszno, bywa, że aż siwo od dymu z papierosów. Są też pomysłowo wyposażone (np. w stare meble z epoki Gomułki). To właśnie oprócz "luzackiej" atmosfery, a także położenia w ścisłym centrum - decyduje o ich niezwykłej popularności. Wieczorami puby pękają w szwach.



Stali bywalcy Pawilonów na pewno bez trudu trafiają w swoje ulubione miejsce ale dla tych którym dopiero będzie dane je odkrywać przyda się oficjalna strona Pawilonów która ruszyła w ostatnim czasie i jest dostępna pod adresem Pawilony.org. Znajdziemy na niej szczegółowy opis wszystkich miejsc co jest przydatne w wytypowaniu pawilonu od którego zaczniemy nasz "Pawilonowy maraton"! Stronę oczywiście polecamy i stałym bywalcom aby uporządkowali swoje informacje na temat Pawilonów. Do zobaczenia w Pawilonach!